mechanik

wielki musiałby nastąpić,

wręcz katastrofalny zanik,

by na chleb nie mógł zarobić

paru groszy pan mechanik

zniknąć by musiały auta,

statki, czołgi, samoloty

i tokarki oraz prasy,

które tłoczą pieniądz „złoty”,

jednoślady i dwuślady,

i spychacze, i koparki,

siewniki, kombajny, walce

(te drogowe), plus wiertarki

by musiało stać się wokół

jak za króla Ćwieczka eko

(i to nie że wokół blisko,

ale także i daleko)

rękawicznik

bardziej niźli w elektrowni

wodociągach i gazowni

licznik się przydaje mili

w rękawicznika pracowni

nikt bowiem nie zauważy

(choćby bez mrugnięcia patrzył)

braku wata, litra, metra

lub gdy więcej ich o dwa-trzy

w rękawicach – wręcz przeciwnie

w rękawicach ruchu nie ma

pięć wybija na liczniku

i od nowa liczyć trzeba

można skończyć na jedynce

lub przy dwójce rzucić „cześć”

ale nie wchodzi w rachubę

cztery, dwanaście, ani sześć

frezer

pewności do końca nie mam

ale istnieją poszlaki

(albo jeżeli kto woli

bardzo wyraźne oznaki)

że jest kilka miejsc na świecie

stworzonych wręcz dla frezera

gdzie w pensji za pierwszą cyfrą

jest miejsce na cztery zera

są miejsca takie na świecie

stworzone wręcz dla frezera

co? jeszcze nie wiecie które?

to proste – wytwórnie sera

materiał miękki i lekki

jak rzadko inny który

można w nim dziury frezować

do samej emerytury

a popyt rośnie i rośnie

roboty wciąż pełne ręce

i bardzo dużo wskazuje

że będzie jej jeszcze więcej